Archiwum luty 2009


lut 15 2009 Miło było...
Komentarze: 0

Miło było dzisiaj ale jak ma tak byc przez cały czas to ja dziekuje...

Meczące to by było

Heh Pani X dzisiaj była chora...

Niech bedzie ze przyniosłem jej ciasto i Pizze nie pomijając mandarynek :)

A jutro bedzie Poniedziałek i szkoła od nowa...

I tak cały czas.

A ja jutro chyba biore sie za sprzatanie piwnicy bo musze cos zrobic z tymi rupieciami co u mnie są...

No a dzisiaj skończe rysowac ruze :) Mam nadzieje ze wyjdzie extra :)

Hihi :)

Ajajaj jutro bedzie SPR z mamy... Jezu jak ja tej funkcji nielubie...

 

 

PS: Prosze nie zwracac uwagi na moją ortografję (jestem Dyslektykiem)

 

Do jutra :)

pectus : :
lut 15 2009 Walętynki...
Komentarze: 0

Kompletna porazka..

pozatym to zaczne od tego ze jestem pan X i mieszkam w miejscowości XX

mam dziewczynę Panią X z ktorą jestem jakies sześć miesiecy...

I powiem ze od tych sześciu miesiecy niepotrafie sie rzy niej otworzyc... :(

Walentynki mineły na wspulnym gotowaniu i extra romantycznej kolacji, ale mimo to ja czyje sie jak manekin w tym wszystkim...

Wiem wiem moze przesadzam ale naprawde tak sie czuje..

Wydaje mi sie ze po sześciou miesiacach stosunku chłopaka z dziewczyna są badziej otwarte nic tylko rozmowa e eskach o wspulnych problemach...

Strasznie mnie to męczy... niemoge sie jej wyrzalic bo boje sie ze stanie się cos dziwnego...

Wczoraj pod koniec dnia odbyła sie miedzy nami rozmowa ktorej finałem były słowa ,,To znajdz sobie inna" niewiem jak kogos innego ale mnie to bardzo dotkneło... :(

Tymbardziej ze sie kocha kogos kto mówi do mnie takie coś... ;/

Dla mnie to porazka... Jak by nie taie cos to bym uznał ze walentynki mineły Zajebiście lecz teraz niemoge tak powiedziec... Wczoraj płakałem BARDZO płakałem...

Prezent ktory kupiłem na walentynki mojej Pani X to były Niebieskie roze było ich 7 był to prześliczny bukiet na ktory poszły pieniadze z kursu na prawojasny... Lecz teraz niewiem czy sie to opłacało... chciał bym zeby Moja pani X przyszła do mnie i Powiedział mi ze mnie kocha... Niema nic na czym by mi bardziej zalerzało...

W tych walentynkach brakowało mi jej i to dosłownie... Jestesmy jak dwie półkule...

Ktore mają cztery strony świata...

Widzimy sie tylko na Weekendy lecz jak się widzimy po tygodniowej przerwie to jeszcze nigdy mnie nie uściskała i nie powiedziała ze strasznie tęskniła... :( Ona jest taka taka jakby zamrozona... Bez uczuć :( Boje sie ze niejestesmy dla siebie przeznaczeni...

Niechcem dalej prowadzic takiego zycia!! 

Ale tez nichcem Stracic pani X!!!

Dobra mykam do Kościoła jak wruce to napisze cos jeszcze..